Rozmyślanie

Rozmyślanie na Wielką Sobotę

01.04.2026
Rozmyślanie na Wielką Sobotę

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.
/Mt 28,1-6/

Zmartwychwstał! Jaka radość musiała napełnić stroskane serca świętych niewiast, które wczesnym rankiem przybyły do grobu! Wszak one kochały Jezusa, opłakiwały Go jako zmarłego, a teraz otrzymują radosną wieść: „Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał!”. Zapominają więc o wszystkim, o swoich cierpieniach, niepokojach, troskach i zmęczeniu, by cieszyć się chwałą Zmartwychwstania. I ja dziś, dobry Jezu, chcę zapomnieć o wszystkich moich małych, ziemskich troskach, kłopotach, niepokojach i zmartwieniach. Chcę zapomnieć o sobie, by cieszyć się, mój Jezu, Twoją chwałą i radować się Twoim szczęściem. Kocham Cię, o Jezu, i dlatego cieszę się, że jesteś wielki, potężny i święty. Raduję się Twoją wielkością, bo Ciebie nade wszystko kocham, bo chcę, o Jezu, coraz bardziej zapomnieć o swoim „ja”, by żyć zawsze w Tobie. Zastanawiam się nad miłością tych świętych niewiast do Jezusa. To jest miłość czynu, nie zadowalająca się uczuciem. Zaledwie święto się skończyło, nie zważając na zmęczenie po ostatnich dniach, wstają przed wschodem słońca i udają się do grobu. Miłość okazuje się nie uczuciem, lecz czynem, który wymaga poświęcenia, zaparcia się siebie, zapomnienia o sobie. Czy moja miłość ku Jezusowi w ten sposób się objawia? Tyś już wielki, szczęśliwy szczęściem Bożym, ale chętnie przyjmujesz ode mnie usługi w osobie moich bliźnich. Dziś, gdy tak pragnę okazać Tobie swoją miłość, jedno mogę zrobić – okazać ją czynami miłości wobec moich bliskich. Widząc Ciebie w chwale Zmartwychwstania, chcę, mój Jezu, Tobie służyć, dla Ciebie pracować i dla Ciebie się trudzić. Chcę o Tobie myśleć w innych, Tobie w nich służyć. To będzie mój czyn miłości, który znaczy więcej niż uczucie. O Jezu, to będzie mój czyn miłości dla Ciebie!