![]()
Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu».
/J 6, 32-33/Czy kocham Jezusa? Czy garnę się do Niego? Czy w wolnych chwilach spieszę do tabernakulum, do mojego Pana, by Mu wypowiedzieć swą miłość, by u Niego czerpać siły i odwagę do życia? Jezus w tabernakulum to centrum, wokół którego całe życie moje powinno się obracać. Myśl moja wśród pracy i zajęć musi ulatywać do tabernakulum, a pamięć o Jezusie w Hostii powinna mnie zachęcać do ufności, gdy troski przygniatają; do odwagi, gdy praca wydaje się być ponad siły; do poddania się, gdy krzyż ciąży na barkach; do wyrozumiałości, gdy ludzie mnie krzywdzą; do dobroci bez granic dla wszystkich, którzy mnie otaczają; do radości wobec śmierci. Dołożę wszelkich starań, by myślą trwać u stóp tabernakulum, gdzie mieszka mój Jezus, mój Mistrz, mój Pan i mój najlepszy Przyjaciel.