![]()
Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia». Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!» Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby dać im jeść?» On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!» Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby».
/Mk 6, 34-35/Jezus poleca apostołom rozdać pięć chlebów i dwie ryby tłumom, które Go otaczały – a było tam pięć tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci. Choć rozkaz ten wydawał się po ludzku niemożliwy do wykonania, apostołowie bez najmniejszego sprzeciwu przystąpili do jego realizacji. „Dobrze jest być posłusznym Panu” – mówi Pismo Święte (Syr 46, 10). I rzeczywiście, na skutek tego posłuszeństwa stał się cud: nie tylko nakarmili rzesze, ale zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków chleba.
Idźmy więc naprzód i bądźmy posłuszni, nie stawiając Panu Bogu zbyt wielu pytań. Kochajmy wolę Bożą tak bardzo, abyśmy potrafili ją wypełnić nawet w największych trudnościach. O, jak słodko jest pracować wyłącznie dla Jezusa i szukać jedynie Jego upodobania!