![]()
Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.
/J 15,5/Bez Jezusa nie jesteśmy w stanie nic uczynić; bez Niego nawet najbardziej pożyteczne z pozoru działania są jedynie pozorem – zewnętrznym blaskiem, przypominającym pobielane groby, pełne w środku ambicji, pychy, próżności i innych egoistycznych pobudek.
Mój wzrok powinien być nieustannie zwrócony ku Jezusowi – tylko wtedy moje życie stanie się prawdziwą służbą Bogu. Z Jezusem moje codzienne obowiązki nabiorą świętości, bo patrząc na świat i ludzi w Bożym świetle, zrozumiem, jak małe są to rzeczy. Przestanę zabiegać o ludzką aprobatę, a jedynym moim pragnieniem będzie podobać się Jezusowi.
Z Jezusem moje działania będą gorliwe – bo czy mogłabym pracować dla Niego leniwie czy obojętnie? Nawet w najtrudniejszych zadaniach odnajdę świętą radość dzieci Bożych – radość, której świat nie zna, a którą tylko Jezus potrafi dać.
Niełatwo osiągnąć głębokie zjednoczenie z Jezusem – to prawda. Ale czy mogę zaniedbywać się w dążeniu do tak błogosławionej jedności?
Zatem – odważnie do pracy! To trudne zadanie, zwłaszcza dla umysłu żywego i niespokojnego, ale jeśli bez Jezusa nic nie mogę, to z Nim naprawdę mogę wszystko.