Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim.
/Mt 13, 54-57/Jezus głosił swoim rodakom prawdę, a oni, zamiast wziąć sobie do serca Jego słowa, wątpili.
O Jezu, Ty również do mnie kierujesz słowa prawdy (…), ale ja tej prawdy często nie chcę przyjąć – obrażam się, gniewam i czuję się pokrzywdzona. Jakże nierozumne jest takie postępowanie! Jego przyczyną jest brak pokory. Gdybym miała więcej pokory, zrozumiałabym, że inni wyświadczają mi dobro, zwracając uwagę na moje słabe strony. Okazywałabym wdzięczność tym wszystkim, którzy pomagają mi się poprawiać, otwierając mi oczy na moje niedoskonałości. (…) Chcę czynić postępy w cnocie (…) a Ty, Panie, pomagaj mi w tym i wspieraj moje wysiłki.
***
Św. Ignacy zrozumiał wezwanie św. Pawła, abyśmy jednomyślnie wielbili Pana i Boga naszego, i jako hasło dla całego zgromadzenia wybrał słowa: „Ad maiorem Dei gloriam” – „na większą chwałę Bożą”. Wszystko na większą chwałę Bożą! Po to żyjemy, po to jesteśmy na ziemi – jest to nasze najpiękniejsze zadanie i powołanie. Chwalić Pana i Boga naszego! Wpatrujmy się w tego wielkiego świętego. Miał jedno pragnienie i jedną myśl: wszystko czynić na większą chwałę Bożą.