![]()
Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć». /Łk 9, 57-58/
Piękne i chwalebne jest to postanowienie: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek pójdziesz!”. Ja też powiedziałam sobie: „Panie, pójdę za Tobą zawsze i wszędzie”. Wtedy Jezus odpowiedział do mnie: „Pamiętaj, że Syn Człowieczy, będąc ubogi, nie ma miejsca, gdzie mógłby oprzeć głowę”.
Jezus pozwala iść za sobą tylko tym, którzy chętnie godzą się na Jego ubóstwo. Czy dobrze to rozumiem? O, pamiętajmy, że nie może iść za Jezusem osoba pragnąca wygód, dobrobytu czy bogactwa… Musimy kochać ubóstwo, pragnąć go, woleć raczej mniej niż więcej. Niech będzie nam miła biedna chatka, skromny pokój, proste jedzenie — tego powinniśmy pragnąć.
O Jezu, proszę Cię i błagam: „Utrzymuj nasze Zgromadzenie w ubóstwie!”. Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie mógłby oprzeć głowę, a ja, chcąc iść za Nim, nie mogę spodziewać się wygód i dostatku ani ich pragnąć. Im mniej otrzymuję od ziemi, tym więcej daje mi niebo; dlatego nie chcę ziemi — dążę do ubogiego Jezusa, do tego, co jest w górze, do świata nadprzyrodzonego.