Rozmyślanie

Rozmyślanie na wtorek XXXIV tygodnia zwykłego

23.11.2025
Rozmyślanie na wtorek XXXIV tygodnia zwykłego

Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec». /Łk 21, 8-9/

Jezu, w służbie Tobie jesteśmy szczęśliwi, bo zawsze wiemy, którą drogą mamy iść i dokąd dążyć. Wystarczy, byśmy mogli sobie powiedzieć: „To droga, którą Bóg dla nas wybrał” — a wtedy, choćby była trudna, ciemna i pełna niebezpieczeństw, nie powinniśmy się lękać. Bóg jest z nami. On pomoże, On doprowadzi, On jest najpewniejszym przewodnikiem.
„Nie trwóżcie się.” O nie, Jezu, nie będziemy się Ciebie lękać — będziemy jedynie kochać. Bać się będziemy jedynie własnej słabości. Lękać się chcemy grzechu. Byleśmy tylko z miłością i żalem zwracali się do Ciebie, bo znając Twą dobroć, wiemy, że nas nie odrzucisz.
Pragniemy tylko kochać — coraz mocniej, coraz goręcej kochać Ciebie, Jezu.