Rozmyślanie

Rozmyślanie na piątek XXXIV tygodnia zwykłego

23.11.2025
Rozmyślanie na piątek XXXIV tygodnia zwykłego

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże».
/Łk 21, 29-31/

Wielką rzeczą jest umieć wyrzec się własnej woli i zawsze, we wszystkim, łączyć ją z wolą Bożą! Wielką rzeczą jest głęboko wierzyć, że Bóg jest naszym Ojcem, który troszczy się o nas z czułością większą niż najlepsza matka o swoje dziecko. A matka zawsze lepiej niż dziecko wie, czego mu naprawdę potrzeba do szczęścia. Gdybyśmy o tym pamiętali, czy nie powierzylibyśmy się bez lęku w ręce dobrego Ojca, wierząc, że to, czego On dla nas pragnie, jest o wiele lepsze niż to, czego my sami chcemy? Nie znamy przyszłości, nie wiemy, co nas czeka — a przecież nieraz to, co wydaje się nam pożądane, może w rzeczywistości stać się dla nas źródłem nieszczęścia i zguby. Dlaczego więc nie naśladować małego dziecka, które w ramionach matki niczego się nie boi, ufając bez granic i we wszystkim poddając się jej woli? Ileż szczęścia, ile pokoju kryje się w zupełnym poddaniu się woli Bożej — bez żalu, bez szemrania, z głębokim przekonaniem, że trzymając się tej drogi, idziemy najbezpieczniejszym szlakiem. Nie mamy rozeznania, co jest dla nas naprawdę dobre, lecz nasz Ojciec niebieski wie i pragnie naszego dobra. Dlatego zawsze i wszędzie możemy z ufnością oprzeć się na Nim. Fiat! niech nam się stanie według Jego woli!