Rozmyślanie

Rozmyślanie na I wtorek adwentu

30.11.2025
Rozmyślanie na I wtorek adwentu

Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie».
/Łk 10, 21/

Z głęboką uwagą wsłuchajmy się w te cudowne słowa Chrystusa dziękującego Ojcu. Dziękuje On za to, że rzeczy Boskie – mianowicie łaskę wiary i zrozumienie spraw nadprzyrodzonych – ukrył przed mądrymi i pysznymi tego świata, a objawił ludziom małym i pokornym. Jakież to jest wielkie wezwanie do pokory! Do tego najpiękniejszego z pragnień: bycia małym, zaprzestania szukania własnej chwały, i pozostawienia Bogu całej wielkości oraz panowania. Chrystus uczy nas tą wypowiedzią, że kto pragnie otrzymać łaskę wiary, musi być we własnym mniemaniu mały, wręcz znikomy. Im goręcej pragniemy światła pozwalającego wnikać w myśl Bożą i poznawać życie nadprzyrodzone, tym intensywniej musimy zabiegać o pokorę. Do poznania Boga nie jest nam potrzebna wiedza, uczoność ani światowa mądrość, lecz głębokie przekonanie o naszej nicości: że niczego nie posiadamy sami z siebie, nic nie potrafimy i nic nie wiemy. Tylko Bóg może nas podnieść, a z Jego łaski jesteśmy tym, czym jesteśmy. Dzięki Jego łasce otrzymaliśmy wiarę i możemy z ufnością spoglądać ku niebu, które jest i ma być naszą wieczną ojczyzną.
O, Jezu, pragniemy często wołać za Świętym Augustynem: „Panie, daj, byśmy poznali Ciebie, byśmy poznali siebie; Ciebie, abyśmy Cię pokochali, siebie, abyśmy sobą gardzili.” Im lepiej poznamy naszą nędzę, tym pełniej poznamy Ciebie, Twoją wielkość i majestat. Im jaśniej uświadomimy sobie naszą nicość, tym żarliwiej będziemy potrafili Cię kochać. Wówczas nasza uwaga nie będzie zajęta naszym „ja”, lecz całkowicie zwróci się do Ciebie i zatopi w oceanie Twojej miłości.