![]()
Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u Jego stóp, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się, widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. i wielbiły Boga Izraela. /Mt 15, 29-31/
Z upodobaniem wpatrujmy się w Jezusa, otoczonego niezliczoną rzeszą ludzi, przybyłych ze wszystkich stron Palestyny. Tłumnie lgną do Niego, chłoną Jego słowa i otaczają Go, a On, Bóg nieskończonej dobroci, nie odtrąca ani ubogich, ani chorych, ani cierpiących. Uzdrawia ich, pociesza i obdarza łaskami, dla każdego ma słowa pełne miłości, które pokrzepiają, niosą ukojenie i napełniają nadzieją. O, Jezu, Ty jesteś dla nas wzorem wszelakiej dobroci! Wpatrując się w Ciebie, pragniemy nauczyć się być tak jak Ty – bezgranicznie dobrą dla wszystkich, którzy nas otaczają, nie zważając na to, czy są dla nas życzliwi, czy też nie. Abyśmy nauczyli się też z całą ufnością lgnąć do Ciebie, o Jezu ukryty w tabernakulum! Ty wciąż jesteś Ten sam, co na ziemi judejskiej; Serce Twoje jest tak samo dobre i bezgranicznie kochające! Dlaczego więc trzymamy się tak daleko od Ciebie? Dlaczego nasze serca nie zwracają się do Ciebie z każdym uderzeniem? Dlaczego nie trwamy nieustannie przy Twojej Obecności? O, Jezu nasz, uczyń i dla nas cud swej dobroci – spraw, by nasze serca nieprzerwanie trwały przy Tobie w Najświętszym Sakramencie.