Rozmyślanie

Rozmyślanie na II wtorek adwentu

07.12.2025
Rozmyślanie na II wtorek adwentu

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych».
/Mt 18, 11-14/

Dobry Pasterz bardziej się cieszy z jednej odnalezionej owcy niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu, które się nie zabłąkały. Zgrzeszyliśmy, Dobry Mistrzu, tu, u stóp Twoich, to wyznajemy. Zasługujemy na gniew Twój, na karę, nie śmiemy ze wstydu wznieść oczu ku niebu. Jednak wiemy, że Jezus nie odwraca się od nas, nie gardzi nami, nędznymi, lecz cieszy się naszym żalem, a Jego dobroć i litość nad sercem skruszonym i uniżonym posuwa się tak daleko, że zapewnia nas, iż nasze nawrócenie i łzy żalu sprawiają Mu słodszą pociechę aniżeli niezachwiana cnota dusz bezgrzesznych. Czyż to zapewnienie nie świadczy o bezgranicznym miłosierdziu Serca Jezusowego? Czyż nie chciał Jezus przez te słowa, tak pełne dobroci, uchronić nas od rozpaczy, od upadku na duchu na widok naszych grzechów? Mimo to, żałować powinniśmy z głębi serca za grzechy, bo tylko we łzach żalu dusza wybieleje. Łzy serdecznego żalu sprawiają radość kochającemu sercu Pana. O te łzy żalu chcemy się starać. Grzech to ból wyrządzony Sercu Jezusowemu, łza żalu to pociecha, to balsam kojący rany zadane Panu. Prosić pragniemy Dobrego Mistrza o serdeczny, prawdziwy, z miłości wypływający żal za grzechy.