![]()
Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» on odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu. /Mt 17, 10-13/
On, Stwórca wszechrzeczy, świat więc powinien był przyjąć Go z czcią i miłością, i dziękować, dziękować bez miary za wszystkie otrzymane łaski – i kochać. A tymczasem świat Go nie poznał! Jakże boleśnie brzmi to stwierdzenie: świat Jezusa, Słowa Wcielonego, nie poznał. Nie poznał wówczas i nie poznaje dzisiaj. A teraz stawiamy sobie pytanie: czy my Go poznaliśmy i czy czynimy wszystko, co jest w naszej mocy, aby Go poznać, a tym samym, aby inni Go poznali? Poznać Jezusa możemy przez wnikliwe czytanie Ewangelii, przez rozmyślanie, przez głębokie zastanawianie się nad Jego nauką i zasadami, przez pełne miłości zbliżanie się do Niego. Wszak On jest Przyjacielem naszym i najlepszym Opiekunem, pełnym dla nas słodyczy i łaskawości. Jeżeli trzymamy się od Niego z daleka, to dlatego, że Go nie znamy, że nie zdajemy sobie dostatecznie sprawy z Jego nieskończonej ku nam miłości.
O, Jezu, prosimy Cię coraz goręcej: Daj nam poznać Ciebie i Twoją miłość ku nam!