Rozmyślanie

Rozmyślanie na środę IV tygodnia zwykłego

04.02.2026
Rozmyślanie na środę IV tygodnia zwykłego

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.
/Mk 6, 1-3/

Jezus przybywa wreszcie do swego rodzinnego miasta, do Nazaretu. Żył tam przez tyle lat, wraca więc do swoich. Tu jednak miały się spełnić słowa świętego Jana: „Przyszło Słowo do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11). W duchu towarzyszymy Jezusowi, gdy wchodzi do synagogi nazaretańskiej, którą zwykł odwiedzać w szabat. Powstał, aby czytać zgromadzonym Pismo Święte. Wszyscy Go tu znają – wszak w tym mieście wyrósł na młodzieńca, a teraz, w pełni wieku, powraca do swego ludu, aby dzielić się z nim nauką pochodzącą z nieba.
Z miłością patrzy na otaczających Go mieszkańców Nazaretu, a Jego kochające Serce rozpala się pragnieniem, aby wszystkich przyciągnąć do siebie i każdemu otworzyć drogę do Królestwa Niebieskiego. Szanuje jednak wolną wolę człowieka – tę wolną wolę, którą sam w nas zaszczepił. Nie zmusza mieszkańców Nazaretu, lecz zwraca się wprost do ich serc, dusz i sumień.
O, jakiego bólu doznaje Serce Boże, widząc w oczach tych ludzi tyle niechęci, lekceważenia i nieufności, a przede wszystkim – tyle złej woli! Staje Mu przed oczami przyszła męka: krzyż, Kalwaria, krew i złorzeczenia. Podjął to wszystko dla zbawienia świata, dla ludzi, którym chciał być Bratem. Oni jednak nie chcą z tej ofiary skorzystać; trwają w zatwardziałości serc mimo ogromu miłości Jezusa, który woła do nich: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy” (Mt 11, 28).
O Jezu, i my nieraz oddalaliśmy się od Ciebie, nie chcąc słuchać Twego głosu. Odtąd jednak pragniemy przylgnąć do Ciebie całym sercem, całą duszą, myślą i wolą. Chcemy być zawsze blisko Ciebie i postanawiamy, że nigdy Cię nie opuścimy!