![]()
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien».
/Mk 6, 7-9/Jezu, Ty jesteś naszym przewodnikiem w drodze ku szczytom, na których – wolni od trosk świata – będziemy mogli w pełni zanurzyć się w Bożej miłości. Naucz nas, jak dążyć wzwyż. Sursum Corda! W górę serca! Nie dla ziemi zostaliśmy stworzeni. Naszą ojczyzną nie jest ten padół łez, lecz Bóg, od którego nasze dusze wyszły i do którego mają powrócić. Musimy żyć na ziemi, bo taka jest wola Boża; musimy tu pracować, walczyć i starać się o to, by królestwo Chrystusowe szerzyło się w świecie. Będziemy tu jednak przebywać tylko przez pewien czas, dlatego bardziej musi nas obchodzić wieczność, na którą już teraz mamy zapracować.
Chcemy zawsze trwać w zjednoczeniu z Bogiem – dla Boga i w Bogu. Dla Niego pragniemy wykonywać nasze prace i dla Niego znosić nasze krzyże. Nasze trudy i zmęczenie chcemy ofiarowywać Bogu i czynić wszystko dla Jego chwały. Nie chcemy zatapiać się w tym, co przyziemne, ani trwożyć się zanadto sprawami doczesnymi. Wszystko przeminie, sam Bóg zostanie na wieki. W tym wielkim, świętym i Bożym spokoju pragniemy przechodzić przez świat jak pielgrzymi, którzy mimo otaczających ich piękności, swą myśl nieustannie kierują ku celowi wędrówki – ku Tobie, o Boskie Serce Jezusa! Jezu, niech każde moje działanie i myśl należą tylko do Ciebie na Twoją chwałę!