![]()
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».
I ja chcę, o Jezu mój, należeć do dusz prawych, prawdomównych, nie znających fałszu i obłudy, ale to nie zawsze łatwe, bo do tego potrzeba odwagi i pokory. Odwagi, bo nieraz mówiąc prawdę, można się narazić. Potrzeba odwagi i pokory, by przyznać się do winy, choć to przyznanie się poniża nas i upokarza, owszem, ściągnąć może na nas wzgardę innych. Aby iść zawsze drogą prawdy, trzeba mieć przed oczyma Boga i Jego pragnąć, pragnąć przypodobać się Jemu samemu.