![]()
„Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”. /Mt 25, 40/
Czy zastanawiam się poważnie nad tym, że każdy mój postępek względem bliźnich Jezus przyjmuje jako uczyniony sobie? Dobroć i miłość okazane innym są darem dla Niego. Pomoc odmówiona bez racji, z lenistwa lub niechęci, jest pomocą odmówioną samemu Jezusowi. Każde przykre słowo, niecierpliwa odpowiedź, niemiłe zachowanie – On przyjmuje jako wymierzone w siebie.
Często rozważam, czym mogę Jezusowi się przypodobać, jaką złożyć Mu ofiarę. Szukam, planuję umartwienia, pokutę, nabożeństwa… A może Panu Jezusowi byłoby najmilsze, gdybym mocno postanowiła być dla Niego dobra – bardzo dobra, wręcz bezgranicznie dobra wobec bliźnich?
Jeżeli tak uczynię, mogę być pewna, że jestem Jezusowi miła i o nic więcej pytać mnie nie będzie. Jeżeli byłam dobra i pełna miłości dla Jezusa ukrytego w bliźnich, to Mu wystarczy.