Rozmyślanie

Rozmyślanie na środa I tygodnia Wielkiego Postu

24.02.2026
Rozmyślanie na środa I tygodnia Wielkiego Postu

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. /Łk 11, 29-30/

Rozmyślanie Męki Pańskiej, jeżeli jest dobrze odprawione, musi napełnić serce bólem, który dla natury ludzkiej, wzdrygającej się przed cierpieniem, jest czymś ciężkim i męczącym, a tym samym – prawdziwą pokutą. Bóg może w tę pokutę wpuścić promień najgorętszej miłości, a wtedy i to rozważanie staje się słodkie, lecz zazwyczaj rodzi ono ból, żal i smutek duszy.
Nie należy jednak na to zważać. I Maryi lżej byłoby klęczeć w domu, w cichej izdebce, aniżeli stać pod krzyżem i patrzeć na cierpienie konającego Syna. A jednak pozostała i wytrwała mężnie na Kalwarii. A więc i ja muszę wytrwać w rozważaniu Męki Pańskiej. Niech nie minie dzień, w którym sercem nie przeniosę się do stóp krzyża, by, tuląc się do zranionych nóg Jezusa, nie powiedzieć Mu, jak bardzo Go kocham.
Serce Jezusa kona na krzyżu z miłości ku mnie. I ja chcę włączyć się w Jego pokutne konanie, cierpieć z Nim i z Nim pokutować. Chcę czerpać siłę do przemieniania mojego życia w życie pokuty. Niech mi bliska będzie praktyka Drogi Krzyżowej, na której odprawianie przy dobrej woli znajdę choć trochę czasu. Niech mi będzie drogie czytanie opisu Męki Pańskiej w Ewangelii, drogi widok krzyża przypominającego ofiarę Chrystusa, a nade wszystko droga Msza Święta – odnowienie w sposób niekrwawy krwawej ofiary na krzyżu.
O Jezu ukrzyżowany, naucz mnie pokutować, cierpiąc z Tobą i łącząc się z Tobą w Twojej Męce!