![]()
«Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza».
/Łk 11,23/Miłość pragnie jedności, bliskości ukochanej osoby, podobnie Jezus tęskni za naszą jednością z Nim. On czyni wszystko, abyśmy mogli trwać w Jego bliskości, lecz czy nasze serca odpowiadają na to pragnienie? Gdzie bije nasze serce? Często pochłonięci sprawami zewnętrznymi, rzadko żyjemy w głębokiej komunii z Jezusem, niewiele z Nim rozmawiamy, rzadko o Nim medytujemy, powierzchownie żałujemy za grzechy. Dlaczego tak się dzieje? Czyż nie dlatego, że nasze egocentryczne „ja” wciąż dominuje w naszych sercach? Jeśli prawdziwie pragniemy kochać Jezusa, musimy wyzbyć się tej samolubnej miłości własnej. Wtedy nasze myśli z radością zwrócą się ku Niemu, a zapominając o sobie, będziemy mogli doświadczyć głębokiej komunii z Nim. Wtedy staniemy się bardziej wrażliwi na sprawy Boże i głębiej zranią nas krzywdy wyrządzone Panu i naszym bliźnim. Będziemy starali się unikać najmniejszego grzechu, by nie zasmucić Jezusa i nie ranić naszych bliźnich.
O Jezu, pragnę wykorzenić z mego serca tę nadmierną troskę o własne „ja”, aby moje serce stało się w pełni Twoją własnością i zapłonęło żarliwą miłością ku Tobie oraz pragnieniem jedności z innymi.