Córka Teodora i Rozalii z d. Ulatowskiej. Pochodziła z rodziny rolniczej. Odznaczała się pobożnością i – jak napisał proboszcz ciechanowski – była wzorem dla wszystkich. Po okresie formacji i po złożeniu ślubów zakonnych w Pniewach została skierowana do pracy w III Miejskim Domu Wychowawczym w Łodzi. Była odpowiedzialna za garderobę dzieci. Warunki pracy były tam początkowo trudne, wymagały wielkiego zaparcia i poświęcenia, ale potrafiła serdecznością zdobyć serca dzieci. W 1938 wyjechała do Wilna. Tam, jako furtianka, miała kontakt z młodzieżą. Dzięki uprzejmości i delikatności cieszyła się ogólną sympatią. Młodzież, wyczuwając jej głęboką pobożność, często polecała jej różne sprawy do omodlenia. W 1941 zachorowała na płuca. Posłusznie poddała się leczeniu, choroba jednak szybko postępowała. Wzrastające cierpienia znosiła z cierpliwością i cichością. Ostatnie sakramenty przyjęła w III 1941, kiedy na Wileńszczyźnie rozpoczęły się masowe aresztowania księży. W nocy z 26 na 27 III przeżyła ciężką chwilę aresztowania sióstr ze Skopówki. Miała także podzielić ich los, ale pozostawiono ją, ze względu na ciężki stan zdrowia, pod opieką jednej z mieszkanek domu. Siostry z Czarnego Boru zabrały ją do siebie. Kilka tygodni później zakończyła świątobliwe życie, nie doczekawszy powrotu sióstr z więzienia. Spoczywa na cmentarzu urszulańskim w Czarnym Borze k. Wilna.