Rozmyślanie

Rozmyślanie na wtorek XX tygodnia zwykłego

18.08.2025
Rozmyślanie na wtorek XX tygodnia zwykłego

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego».

/Mt 19, 23-24/

 

Ty, o Jezu mój, jesteś moim Królem, a ja — Twoją poddaną. Należę do Twojego królestwa, a tam, gdzie Ty przebywasz, i ja powinnam być. Twoje królestwo jest w górze — w świecie nadprzyrodzonym. Dlatego powinnam nieustannie podnosić serce i duszę ponad ziemię, by moje życie było ukryte w świecie Bożym.
Cóż jednak daje mi ta ziemia? Co tak bardzo mnie do niej przywiązuje? Przecież wszystko na niej to marność nad marnościami — nic tu nie jest trwałe ani zdolne dać prawdziwe, stałe szczęście. Po cóż więc tak mocno kochać to, co ziemskie? Dziś jest — jutro może już dla mnie nie istnieć, gdy śmierć odbierze mi życie. Życie doczesne, ziemia wraz z tym wszystkim, co na niej się znajduje — jakże to wszystko małe, marne, godne wzgardy!
O Jezu, naucz mnie gardzić światem, gardzić tym, co ziemskie, co przemijające. Daj mi zrozumieć słowa mędrca: „Marność nad marnościami — wszystko marność” (Koh 1,2). Niech moje życie stanie się nieustannym wołaniem: „Sursum Corda!” — „W górę serca!”
Dlatego muszę dążyć do nieustannego zjednoczenia z Tobą, Jezu — całym sercem, całą duszą. Ciałem muszę pozostać na ziemi, ale myślą być w niebie — u stóp Jezusa i Maryi, bo tam jest królestwo Chrystusowe, tam nasza prawdziwa ojczyzna. Oderwanie się od ziemi, nieustanne wznoszenie się ponad to, co przyziemne — to praca, to walka i nie lada wysiłek dla biednego ludzkiego serca, które tak łatwo ciągnie ku rzeczom doczesnym, choć dobrze wie, że jego cel jest wyżej.
Sursum Corda!