Rozmyślanie

Rozmyślanie na poniedziałek XXI tygodnia zwykłego

18.08.2025
Rozmyślanie na poniedziałek XXI tygodnia zwykłego

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi.

/Mt, 23, 13/

 

Czas przypomnieć sobie, że mam jeden cel, jeden podstawowy obowiązek: własne uświęcenie.
„Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie” — mówi Święty Paweł (1 Tes 4,3), a Kościół wzywa nas słowami: „Powstańmy ze snu obojętności, idźmy naprzód, coraz wyżej!”
Czy nie mam sobie nic do zarzucenia? Czy naprawdę pracuję nad sobą? W codzienności tak łatwo się opuścić, tak łatwo — krok po kroku — wmówić sobie, że nie trzeba być aż tak sumienną, aż tak dokładną. I tak powoli zapada się w duchowy sen — niby nie jestem zła, ale śpię… Nie posuwam się naprzód, nie dążę do świętości.
O Jezu, wyrwij mnie z tego letargu! Daj mi najpierw poznać moją nędzę, moje zaniedbania w pracy nad sobą.
Ty, o Jezu, módl się ze mną i za mnie, gdy ogarnia mnie roztargnienie, gdy przychodzi niemoc tak silna, że nie potrafię ani myśleć, ani się modlić. Ty pracuj ze mną i za mnie, gdy moja nieudolność nie umie sprostać powierzonemu zadaniu. Ty cierp ze mną, gdy cierpienie przygniata i kusi do zniechęcenia. Ty obcuj ze mną i za mnie z bliźnimi, gdy moja zła natura będzie pchała mnie ku nieuprzejmości, rozdrażnieniu, niecierpliwości, gdy mój ostry język będzie chciał ranić.
O, niech moje „ja” zniknie, a Ty działaj we mnie i przeze mnie, Jezu dobry, abym już nie ja żyła, lecz byś Ty żył we mnie!