![]()
Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».
Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. /Łk 9, 20-21/Chrystus inne wymagania stawia ludziom żyjącym w świecie, a inne osobom żyjącym blisko Niego. I słusznie. Mniejszej znajomości Chrystusa i Jego nauki można oczekiwać od ludzi żyjących w wirze spraw zewnętrznych, natomiast lepiej powinny pojmować drogi Boże osoby mieszkające pod jednym dachem z Chrystusem, mające wielkie ułatwienia w rozwoju życia wewnętrznego dzięki codziennej Mszy Świętej i Komunii Świętej, korzystające z tylu nauk i pomocy w pracy nad sobą. O tym musimy pamiętać i dlatego powinnyśmy być dla siebie bardzo wymagające.
A czasem bywa wręcz przeciwnie: dla siebie jesteśmy wyrozumiałe, a dla innych – wymagające. Od nas domagać się będzie Jezus ścisłego rachunku, bo wiele łask i pomocy dał nam na drodze do świętości. Wysokie wymagania w postępie na drodze cnoty stawia ten, kto sam mało się w cnocie ćwiczy i dlatego nie doświadczył trudności, które się z tym wiążą. Bądźmy bardzo wyrozumiałe dla innych. Więcej można zrobić dla dobra dusz wyrozumiałością aniżeli surowością.