![]()
Wszedłszy do Niej, Anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami ». Łk 1, 28/
Odmawiając różaniec święty, Maryjo, wychwalamy Cię słowami: „Błogosławiona jesteś między niewiastami!”. Kościół wzywa nas, byśmy oddawali Ci cześć poprzez tę modlitwę. Matko moja, zaczynam to rozważanie od prośby: „Naucz mnie kochać różaniec, naucz mnie dobrze go odmawiać”. Ze swojej strony obiecuję, że dołożę wszelkich starań, by jak najlepiej uczestniczyć w tym nabożeństwie.
Chcę kochać różaniec, ponieważ jest to modlitwa Tobie najdroższa, prawdziwy akt miłości do Ciebie. Chcę odmawiać go jak najlepiej, bo jest wspaniałą szkołą cnoty, która wskazuje drogę do nieba i rozświetla moje życie. Różaniec to moja radość, źródło pokoju, łaski i nadziei. To hymn miłości ku Jezusowi i Maryi, pociecha w cierpieniach, a szczególnie w chwili śmierci. Jest niczym złoty łańcuch, który przygotowuje moje małe, grzeszne serce na spotkanie z Niepokalanym Sercem Najświętszej Matki.
Różaniec daje mi to wszystko i wiele więcej. Czyż więc nie powinnam gorliwie go odmawiać? Różaniec to nie tylko modlitwa ustna, odmawiana przez piętnaście minut. To modlitwa, którą trzeba żyć. Tajemnice różańca powinny stawać się naszymi czynami, a cnoty różańcowe powinny być widoczne w naszym życiu. Dopiero to uzupełnia i przedłuża naszą modlitwę. Moje życie ma być różańcem w działaniu. Jakże piękne i święte jest takie życie różańcowe! Jak miłe Bogu, jak pełne radości i szczęścia, ponieważ tak ściśle łączy nas z Nim! Maryjo, pragnę modlić się coraz lepiej. Chcę wykorzystywać każdą wolną chwilę na odmawianie różańca słowem, a przede wszystkim nieustannie odmawiać go czynem, zgodnie z naukami, które mi daje.
Naucz mnie nieustannie wpatrywać się w Twoje życie i uczyć się od Ciebie, jak żyć, pracować, kochać, wierzyć, być pokorną i we wszystkim stawać się do Ciebie podobną! Maryjo, bądź wzorem, według którego chcę kształtować swoje życie.