![]()
Mieszkańcy Sunshine Ville – wspólnota Św. Urszuli – nosili w sercach głębokie pragnienie, by w Roku Jubileuszowym udać się na pielgrzymkę i uzyskać odpust zupełny. Dla wielu z nich wydawało się to niemal niemożliwe. Choć ich dochody są skromne, codziennie odkładali drobne kwoty – aż udało się zgromadzić pięćset peso na transport i niezbędne wydatki. Ta ich hojność i determinacja stały się już świadectwem wiary rodzącej się nie z nadmiaru, ale z ofiary.
Podczas całej drogi poruszał mnie duch modlitwy, jaki towarzyszył grupie. Modlili się wspólnie jako wspólnota, a w ciszy – indywidualnie, zapisując swoje refleksje. Pielgrzymkę cechowała skupiona dyscyplina: nikt nie robił zdjęć, nikt nie oddalał się bez potrzeby. Każda chwila była traktowana jak czas modlitwy – zarówno w jeepneyu, jak i w świątyniach, gdzie uczestniczyliśmy w jubileuszowych nabożeństwach.
Aby ograniczyć koszty, wybraliśmy podróż jeepneyem. Wielu uczestników było w podeszłym wieku, niektórzy zmagali się z chorobami, ale nikt nie narzekał – przeciwnie, wszyscy byli pełni wdzięczności i zachwytu wobec każdego odwiedzanego miejsca. Ich wiara zdawała się wzrastać z każdym krokiem tej drogi.
Niespodziewaną łaską okazał się dar siostry Wioletty, która ufundowała wszystkim pielgrzymkowe zestawy. Początkowo grupa zrezygnowała z ich zakupu ze względu na ograniczenia finansowe, więc ten prezent był dla nich ogromną radością. Zestawy stały się nie tylko pamiątką, ale symbolem tej wyjątkowej, jubileuszowej pielgrzymki.
Wróciliśmy późnym wieczorem, po 16-godzinnej, wymagającej podróży. Mimo zmęczenia, twarze starszych i chorych promieniały spokojną radością – spełnieniem, łaską wspólnej modlitwy i satysfakcją z wypełnienia warunków odpustu.
Po powrocie udostępniłam zdjęcia z pielgrzymki. Jedna z uczestniczek, widząc naszą kaplicę św. Urszuli – miejsce rozpoczęcia drogi – powiedziała ze wzruszeniem:
„Nie pamiętam nazw wszystkich parafii, które odwiedziliśmy, ale tej kaplicy nigdy nie zapomnę. To nasza ukochana kaplica św. Urszuli. Mam nadzieję, że pewnego dnia będzie tak piękna, jak kościoły, które widzieliśmy.”To była pielgrzymka prosta, ofiarna, pełna modlitwy – dowód, że Boża łaska najmocniej objawia się w sercach pokornych, wytrwałych i pełnych nadziei.
A Pilgrimage of Hope
The people of Sunshine Ville, Sta. Ursula Community carried within them a deep longing—to make a pilgrimage in this Jubilee Year so as to gain Plenary Indulgence. For many, this seemed almost impossible. Daily income was a struggle, yet each one managed to set aside a small amount, day by day, until they had saved five hundred pesos for transportation and other expenses. Their generosity and determination were already a testimony of their journey of faith, born not out of abundance but out of sacrifice.Throughout the journey, I was deeply moved by their spirit of prayer. They prayed together as a community, and in quiet moments, they prayed as individuals, even writing their own reflections. Discipline and reverence marked their pilgrimage: no one was preoccupied with taking pictures or wandering off. Instead, every moment was embraced as a time of prayer—whether on the road inside the jeepney or in the solemn silence of the churches where we held the Jubilee prayer rite.
We chose to travel simply, riding a jeepney to lessen expenses. Many of the pilgrims were senior citizens, and some were even sickly, yet their devotion never wavered. In every church we visited, they were filled with awe and gratitude. Their faith seemed to grow stronger with each step of the journey.
An unexpected grace came through Sr. Wioletta, who generously provided a pilgrim kit for everyone. At first, the group had agreed not to purchase kits due to budget constraints, but this surprise gift brought great joy. For them, the kits were not only souvenirs but also lasting reminders of this once-in-a-lifetime Jubilee pilgrimage.
We arrived home late, tired from the long and uncomfortable (16 hours) trip. Yet the faces of the elderly and the sick shone with quiet joy. Their smiles revealed an inner bliss—the happiness of having completed a pilgrimage, the grace of prayer shared in community, and the peace of having fulfilled the requirements to obtain the plenary indulgence.
After the journey, I posted their pictures, and one of them remarked as she saw the chapel where we had started: “I forgot the names of other parish churches we visited, but no matter what happens, I will always remember this. Our beloved Sta. Ursula Chapel. I hope someday you’ll be as beautiful as the churches we visited.”
Indeed, it was a journey of simplicity, sacrifice, and profound faith—proof that God’s grace shines most brightly in hearts that hope and persevere.