![]()
To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. /J 14, 21-26/
Duch Święty nauczy nas wszystkiego, czego potrzebujemy, aby dojść do świętości, ale musimy prosić, gorąco prosić: „Przyjdź, Duchu Święty!” Apostołowie, trwając przez dziesięć dni na modlitwie pod opieką Maryi, wyprosili Jego zesłanie. A czy ja chcę, by Bóg zesłał mi Ducha Świętego bez mojej modlitwy? Przecież to On nauczy mnie modlić się z żarem, On da mi Mądrość Bożą i prawdziwą pobożność, pozwoli mi rozpoznać drogę, którą mam kroczyć, i napełni moje serce świętą, Bożą miłością. Dlatego trzeba wołać i nie ustawać w proszeniu! Kilka razy dziennie odmawiam piękną modlitwę: „Przybądź, Duchu Święty, racz napełnić serca Twoich wiernych…” Ale czy zawsze robię to z zapałem, z prawdziwym zaangażowaniem?
O, gdybym tylko mogła i potrafiła wypowiadać te słowa z całą gorliwością, na jaką mnie stać – ileż łask mogłabym sobie wyprosić! Postanawiam więc odmawiać tę modlitwę do Ducha Świętego z największą pobożnością i zapałem.