![]()
„Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy”.
Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Dlaczego? Bo nie było z nami Jezusa. Jak wielu ludzi ciężko pracuje i się męczy, a ostatecznie nie zasługuje na niebo, ponieważ ich praca jest daremna! Ilu jest takich, którzy w chwili śmierci będą musieli przyznać: „Pracowaliśmy całe życie w pocie czoła, a teraz stajemy przed sądem Bożym z pustymi rękami. Pracowaliśmy dla siebie, dla własnej chwały, wygody i wyniesienia”. Myśl o Bogu była im obca. Ciężko pracowali, ale nie zasłużyli na niebo. Jak łatwo jest rzucić się w wir pracy dla siebie zamiast dla Boga!
Panie, broń mnie od takiego nieszczęścia i naucz mnie pracować dla Ciebie, nie dla siebie. Dla Twojej chwały, nie dla mojej, aby podobać się Tobie, a nie ludziom. Do tego potrzeba dobrej woli i skupienia, które odnawia intencję, pozwalając rozpoczynać każdą pracę ze świadomością, że wykonujemy ją dla Boga, z miłości do Niego — pomimo zmęczenia, trudności i przeciwności, jakie napotykamy.