![]()
Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?» Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia».
/Łk 12, 13-15/Mamy szukać szczęścia, miłości, światła i prawdy nie na tej ziemi, lecz w niebie, by nasze dusze coraz bardziej napełniały się niebem i oddalały od spraw doczesnych. Nasze życie powinno być nieustannym wznoszeniem się ku górze, bo zostaliśmy stworzeni nie dla tego świata, lecz dla wieczności. Tu żyć musimy, bo taka jest wola Boża, ale do nieba mamy należeć, bo i tego pragnie Bóg. Dlatego powinniśmy usuwać wszystko, co przeszkadza nam w drodze ku niebu: pragnienie dóbr materialnych, wygód, własną miłość, która szuka w ziemskich rzeczach swego zadowolenia. Nie mamy szukać siebie, lecz Dobrego Jezusa, do którego chcemy należeć na wieki. Im lepiej zrozumiemy, że Ty, Jezu nasz, wystarczasz nam we wszystkim, tym bardziej nasze wnętrza zaznają spokoju. Rzeczy ziemskie staną się zbyt małe i znikome, by zakłócić święty Boży pokój w duszach pragnących Boga. Najsłodszy pokój kryje się w słowach: „Bóg mój i wszystko moje!”.