![]()
Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
/Łk 12, 40/Musimy zabiegać o gotowość na przyjście Pana i o to, by iść tuż za Jezusem. Podążamy za Nim, gdy jesteśmy gorliwi, gdy naszym jedynym pragnieniem jest stać się świętymi na Jego wzór. Gdy ta gorliwość w nas przygasa, natychmiast oddalamy się od Jezusa. Bojmy się iść tuż za Nim, ponieważ On idzie drogą pokory, ubóstwa, pracy i umartwienia, a ta droga wydaje się nam nieatrakcyjna.
Oddalamy się od Jezusa, kiedy stajemy się mniej gorliwi w modlitwie, mniej sumienni, a także gdy wzdrygamy się przed tym, co nasza pycha uważa za poniżenie. W ten sposób powoli oddalamy się od Niego, choć formalnie nadal należymy do Jego sług. Oziębłość duszy to straszna choroba, przerażająca w swoich skutkach, gdyż powoli, prawie niezauważalnie, kopie przepaść między Jezusem a nami.
Jest to choroba niebezpieczna, ponieważ dusza nie chce uwierzyć, że jest chora, i dlatego tak trudno jest zareagować na jej dolegliwości.
O Jezu nasz słodki, strzeż nas i broń przed oziębłością! Nie dopuść, byśmy kiedykolwiek wpadli w ten smutny i niebezpieczny stan. Nie pozwól, by zawładnęło nami duchowe lenistwo. Chcemy iść tuż za Tobą drogą świętości.