Czas spotkania wyznaczony był na godz. 17.00, po lekcjach. Przy okazji siostry z postulantkami prowadziły katechezy o historii różańca, jak go odmawiać i o objawieniach fatimskich – dzieci słuchały z zaciekawieniem. Każdego dnia zbierały się coraz wcześniej przed naszą furtką i przyprowadzały kolejne dzieci, każde z kwiatkami, aby po modlitwie ofiarować je Matce Bożej. Powoli ulice pustoszały ok. godz. 17.00 i wszystkie dzieci w naszym ogrodzie przy grocie Matki Bożej odmawiały różaniec. Z najmłodszymi, tj. trzy- i czterolatkami przychodziły mamy. Siostry uczyły również dzieci pięknych maryjnych pieśni z Salve Regina po łacinie. Z radością słuchaliśmy później, jak dzieci wracając do domów po drodze śpiewały na cały głos Ave Maria.
Niezależnie od pogody, słońce czy deszcz (cały czas trwa u nas pora deszczowa), przed figurą Matki Bożej rozbrzmiewała modlitwa różańcowa. Nawet strugi deszczu nie przeszkadzały dzieciom, aby przyjść na spotkanie. Powoli zaczęły znikać wszystkie polne kwiaty z ulic, dzieci zrywały to, co spotkały po drodze, aby przygotować Matce Bożej piękny bukiet. Każdego dnia po kolei każde dziecko prowadziło różaniec i wszystkie razem z kwiatkami przynosiły intencje, często wzruszające. Myślę że Matka Boża była szczęśliwa, widząc i słuchając modlitw swoich najmłodszych dzieci, i uśmiechała się do nich serdecznie.
Pod koniec miesiąca niektóre z mam dziękowały nam za tę inicjatywę, ponieważ zauważyły, jak dzieci zaczęły się powoli zmieniać i jak dzieliły się w domu wszystkim, czego nauczyły się z katechez. W ten sposób jasnym się stało dla nas, że dla miłości Matki Bożej nie ma granic.
W ostatnim dniu października, po uroczystej modlitwie różańcowej, każde dziecko i rodzice byli zaproszeni, aby przebrać się w strój świętego i opowiedzieć krótką historie o nim, po czym miała wyruszyć z naszego domu procesja z małymi świętymi i przejść ulicami, przy których dzieci mieszkają. Ponieważ cały dzień padał obfity deszcz, zdecydowałyśmy, że procesja odbędzie się w naszym domu, aby nie narażać dzieci na silne przeziębienie. Mimo deszczu radości nie było końca. Przyszło ponad 40 dzieci z najbliższych ulic, silny deszcz i wiatr był przeszkodą tylko dla tych, którzy mieszkają trochę dalej.
Po wspólnej modlitwie i podwieczorku wszyscy szczęśliwi wrócili do swoich domów. Wielu pytało, kiedy będzie następna modlitwa różańcowa. Myślimy z siostrami o następnej inicjatywie, aby przyciągnąć dzieci do Boga i Kościoła, a przez nie wzmocnić wiarę ich rodzin.
Wdzięczne Matce Bożej za Jej opiekę i obecność kontynuujemy modlitwę za cały Kościół, za nasze Zgromadzenie, za Darczyńców i wszystkich, których Bóg stawia na naszej drodze.
s. Wioletta z siostrami z Filipin
wszystkie zdjęcia w albumie Google Photos