×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.

niedziela, 04 grudzień 2011 22:30

MONKIEWICZ Jadwiga, s. M. Eryka od Gwiazdy Morza,

ur. 12 VIII 1885 w Petersburgu (Rosja),
wst. 22 V 1908 w Petersburgu,
I śl. 8 XII 1911 w Petersburgu,
nr w księdze prof. 7
zm. 27 VII 1936 w Pniewach.
Spoczywa na cmentarzu: Pniewy

Córka Ludwika, nauczyciela matematyki w Gimnazjum św. Katarzyny w Petersburgu, i Sabiny z Ihnatowicz-Suszyńskich, która po śmierci męża została koadiutorką w Zgromadzeniu. Była ich jedyną córką. W 1894 zdała egzamin do klasy wstępnej przy Gimnazjum im. Cesarzowej Marii Teodorówny w Carskim Siole. Po ukończeniu klasy VII tegoż gimnazjum, nagrodzona złotym medalem za postępy w nauce, otrzymała w 1902 dyplom prywatnej nauczycielki, na mocy którego została przyjęta we IX 1902 na Wydział Historyczno-Filologiczny rządowych Kursów Pedagogicznych, będących wówczas w Rosji najwyższą uczelnią dla kobiet, pragnących poświęcić się zawodowi pedagogicznemu. Kursy ukończyła, uzyskując wysokie oceny z wszystkich przedmiotów oraz dyplom prywatnej nauczycielki. Jesienią 1905 wstąpiła do Cesarskiego Instytutu Medycznego, jednak z powodu przerwania wykładów - w związku ze strajkiem młodzieży akademickiej w XII 1905 - zrezygnowała z kształcenia się w tym kierunku i powróciła do zawodu nauczycielskiego. W 1906 objęła posadę nauczycielki jęz. francuskiego w rządowym Aleksandrowskim Gimnazjum, ponadto uczyła jęz. rosyjskiego i metodyki w polskim Gimnazjum św. Katarzyny w Petersburgu. W 1907, korzystając z letnich wakacji, zdała w Paryżu przy Alliance Française egzamin, który dał jej uprawnienia do nauczania w jęz. francuskim. W 1909 zapisała się na 2-letni kurs dla przyszłych nauczycieli gimnastyki oraz gier ruchowych i po jego ukończeniu uzyskała dyplom instruktorki wychowania fizycznego, uprawniający do nauczania gimnastyki, gier i tańców. W okresie pracy w Gimnazjum św. Katarzyny spotkała się z Matką Założycielką, która od 1907 prowadziła internat przy tymże gimnazjum. Zaproszona przez Matkę Założycielkę na wakacje, zorganizowane dla młodzieży w Terijokach (Finlandia), udała się tam i - jak potem wspominała - zafascynowała ją tamtejsza wspólnota. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie to życie ciche, skupione, uregulowane, gdzie wszystko miało swój czas; to życie, w którym czuło się ducha i pragnienie celu wyższego; ta atmosfera ciepła i serdeczności, którą Matka stwarza wszędzie, gdziekolwiek jest. Tam w ciszy i w otoczeniu pięknej, fińskiej przyrody dojrzewała w niej myśl oddania się do dyspozycji Panu Bogu. W 1908, mając 23 lata, wstąpiła do urszulanek w Petersburgu. 31 V 1909 została przyjęta do postulatu. Matka Założycielka w Historii Kongregacji napisała: ... przyjęłam do postulatu młodą nauczycielkę Gimnazjum św. Katarzyny, pannę Jadwigę Monkiewicz, duszę gorącą i kochającą, pierwszą moją córkę duchową wyrosłą na rosyjskiej ziemi. 15 VIII 1910 została przyjęta do nowicjatu. Nowicjat - poniekąd konspiracyjny (w Rosji obowiązywał zakaz życia zakonnego) - odbyła pod kierunkiem Matki Założycielki częściowo w Petersburgu, częściowo w fińskiej placówce, otwartej przez Matkę Założycielkę i nazwanej przez nią Merentähti - Gwiazda Morza. Szkoła życia wewnętrznego pod kierunkiem Matki Założycielki była przejrzysta i prosta: Miłością nas leczyła, miłością podnosiła, swoją dobrocią urabiała serca, wprowadzała dusze w świat Boży - wspominała ten okres. Marzyła o pracy wśród Finów. Być może z tego powodu Matka Założycielka wybrała dla niej imię św. Eryka, króla męczennika, patrona Szwecji. Jednak po złożeniu ślubów zakonnych nadal pracowała w petersburskiej szkole. Była nauczycielką i wychowawczynią internatu. Kochała pracę z młodzieżą. Jej zdolności pedagogiczne, takt, delikatność oraz żywe i wesołe usposobienie podbijały serca uczennic. Była zawsze sumiennie przygotowana do lekcji, wykładała przystępnie i kompetentnie. Pełna zapału, urządzała z rozmaitych okazji przedstawienia i żywe obrazy. Przy tej sposobności potrafiła rozbudzić zainteresowania dziewcząt i wciągnąć je do współpracy. Organizowała imprezy, nawiązujące przeważnie do wydarzeń natury religijnej lub patriotycznej, zarażając ich uczestniczki charakterystycznym dla niej entuzjazmem. Krytyczne uwagi przyjmowała z pokorą, ale jednocześnie jako wyzwanie do lepszej realizacji kolejnych pomysłów. M. Urszula popierała jej artystyczne zamiłowania i umiała wykorzystać je dla celów wychowawczych, religijnych, patriotycznych, a nieraz nawet i materialnych. Niemal w przeddzień przymusowego wyjazdu Matki Założycielki z Rosji do Szwecji, 29 VII 1914, złożyła w Merentähti śluby wieczyste. Po latach napisała wspomnienia z Rosji i Finlandii (Wspomnienia z dawnych czasów, 1907-1914, Pniewy 1936; "Dzwonek św. Olafa" 1936 nr 1-2, 4; 1937 nr 1, 3-4; 1938 nr 1-2, 3. "Szary Posłaniec" 1992 nr 57 i 59; 1993 nr 60). Pracując nadal w Gimnazjum św. Katarzyny, uczęszczała w 1916-1917 na polski uniwersytet, zorganizowany przez Macierz Szkolną przy Gimnazjum św. Katarzyny. Latem 1917 opuściła Petersburg, łącząc się z siostrami w Szwecji. Początkowo w Szwecji uczęszczała na kurs robót ręcznych i slöjdu (szwedzki system wychowawczy wyrabiania zręczności przez rzemieślnicze prace ręczne, zwłaszcza w drzewie) w Birgitta-Skolan. Następnie do 1921 pracowała najpierw w Instytucie Języków, założonym przez Matkę Założycielkę w Djursholmie pod Sztokholmem, potem (od IX 1918) w prowadzonej przez siostry Szkole Społeczno-Gospodarczej w Alborgu w Danii. Obowiązki pedagogiczne wypełniała z zamiłowaniem. Tam także wiele czasu poświęcała na przygotowywanie z dziewczętami przedstawień teatralnych, ucząc je przy okazji tańców narodowych i klasycznych. W tym okresie Matka Założycielka powierzyła jej dodatkowo opiekę nad postulantkami i nowicjuszkami. Z końcem lata 1921 przyjechała do Polski. W Szkole Gospodarczej Sióstr Urszulanek SJK w Pniewach prowadziła naukę szycia, pełniąc jednocześnie obowiązki asystentki przełożonej domu. W 1923-1924 była kierowniczką domu w Sieradzu. W 1924 objęła kierownictwo Prywatnego Seminarium Nauczycielek Gospodarstwa Domowego oraz Szkoły Gospodarczej Sióstr Urszulanek SJK w Pniewach. W tym samym roku została mianowana mistrzynią nowicjatu w Pniewach. Z niewyczerpaną cierpliwością i wytrwałością starała się łączyć obowiązki 3 niełatwych urzędów: dyrektorki szkoły, mistrzyni nowicjuszek i asystentki przełożonej domu. Jej zasługą było to, że szkoła w Pniewach stała pod każdym względem na wysokim poziomie. Miała wielki wpływ na uczennice i potrafiła rozbudzić w nich szlachetne ambicje. Była sprawiedliwa i konsekwentna. Własnym przykładem uczyła systematyczności, wytrwałości i dokładności. Konferencje nauczycielskie i wychowawcze odbywały się pod jej kierownictwem według ściśle opracowanego planu, w którym nie było miejsca na improwizację. Dobrze przemyślany rozkład zajęć szkolnych był podstawą sprawnej organizacji, a częste hospitacje zmuszały zarówno personel, jak i uczennice, do solidnej pracy. Dużą rolę w wychowaniu młodzieży odegrała też Sodalicja Mariańska uczennic, której była kierowniczką przez wiele lat. Troszczyła się o sodaliski aktualnie uczące się w szkole, jak również o te, które opuściły już mury szkolne. Starała się je w dalszym ciągu umacniać w zasadach wiary katolickiej, aby nie odstąpiły od ideałów, które zaszczepiła w nich ta organizacja. Była główną inicjatorką i organizatorką wszelkich uroczystości i akademii, urządzanych w szkole. Aby urozmaicić wychowankom czas wolny od nauki, wypełniała go próbami przedstawień, w których dużą rolę odgrywały zawsze muzyka i tańce. Uczennice ją kochały. Po ukończeniu szkoły utrzymywały ze swoją wychowawczynią kontakt korespondencyjny, zwierzały się z trosk i radości. W niejednej duszy pod jej wpływem rozbudziła się iskra powołania zakonnego. Jako asystentka tak dużego domu, jakim był dom pniewski, wnikała z troskliwością w warunki życia sióstr, zwłaszcza najciężej pracujących. Starała się, w miarę możności, uwzględniać ich potrzeby. Pełna taktu, delikatna, dobra i prostolinijna, a przy tym skromna i pokorna, usuwająca w cień swoją osobę, była dla sióstr przykładem człowieka ewangelicznego. Lubiła ład i porządek. Jako estetka, uwrażliwiona na piękno, chciała te cechy zaszczepić także uczennicom i siostrom. Mimo że nigdy o to specjalnie nie zabiegała, cieszyła się autentycznym autorytetem. Do ludzi, szczególnie do osób prostych, odnosiła się z pełną serdeczności uprzejmością i szacunkiem. Nie lubiła mówić o sobie, unikała autorytatywnych wypowiedzi, nigdy też nie podkreślała swego nadrzędnego stanowiska wobec sióstr zakonnych czy grona pedagogicznego. Jako mistrzyni nowicjatu, odegrała wybitną rolę w formacji młodzieży zakonnej w pierwszym okresie istnienia Zgromadzenia. Szczodrze wyposażona przez naturę w dary umysłu i macierzyńskie serce, ukształtowana duchowo w ciągu wielu lat pod osobistym kierunkiem Matki Założycielki, umiała budzić w siostrach radość z oddania się Bogu i entuzjazm do pracy apostolskiej. Potrafiła zachęcać i zapalać siostry do umiłowania życia zakonnego, życia modlitwy, do wyrabiania w sobie pokory i posłuszeństwa woli Bożej - cnót charakterystycznych dla Matki Najświętszej, którą powinna wiernie naśladować każda urszulanka. Jej nauki dla nowicjuszek tchnęły umiłowaniem Boga, przywiązaniem do Założycielki i rodziny urszulańskiej, nabożeństwem do Matki Najświętszej. Kiedy mówiła o Matce Bożej, z oczu jej można było wyczytać i podziw, i wdzięczność, i czułość, i oddanie - wspominały jej nowicjuszki. Charakterystycznym rysem jej duchowości była cześć dla Matki Bożej jako Gwiazdy Morza. Wpłynął na to z pewnością pierwszy etap jej życia zakonnego, spędzony w Merentähti. Na jej prośbę Matka Założycielka napisała Hymn do Gwiazdy Morza, do dziś przez siostry odmawiany. Gorliwie obchodziła każdy 16 dzień miesiąca jako wspomnienie poświęcenia figury Gwiazdy Morza w Finlandii (16 VII 1910). Miała bezgraniczną ufność do Matki Bożej i wszystkie sprawy osobiste, jak również sprawy swoich wychowanek, zawierzała Maryi, Gwieździe Morza. Świadczy o tym akt, napisany przez nią 14 VIII 1933: Na ręce Twoje, o Jasna moja Pani, składam mój urząd; napraw, com zepsuła, dopełnij, czegom nie uczyniła, wybacz, w czym zawiniłam. Tobie oddaję, Twojemu Sercu macierzyńskiemu polecam każdą z dusz, którą Bóg powierzył mojej opiece. Bądź im Matką, jak również tym, które po mnie przyjdą - pociągnij każdą z nich miłością ku sobie. Czuwaj, Maryjo, świeć, Gwiazdo, strzeż, Matko! Niech ta korna modlitwa moja w Serce Twe na wieki zapadnie i niech drga w nim echem, dopóki będzie istniał ten dom, dopóki będziesz matkować w nowicjacie. Gwiazdo Morza, świeć im, świeć! Znamiennym aspektem jej duchowości było umiłowanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Formacja, jaką otrzymała od Matki Założycielki, wydała praktyczne owoce w jej życiu. W życiu osobistym udało się jej harmonijnie rozwiązać niełatwy problem pracy i modlitwy, potrafiła też pomagać swym wychowankom w osiągnięciu takiej harmonii. Budujące było to, że nawet jej własna matka poddała się jej kierownictwu w nowicjacie. Jej umiłowaną cnotą była subtelnie rozumiana i praktykowana cnota czystości. Z niej to wypływała jej skromność i pokora, pracowitość i opanowanie, stała pogoda duszy mimo nękających ją cierpień fizycznych. Zwłaszcza w ostatnim okresie życia przeszła przez wielkie cierpienie. Lekarze nie od razu poznali się na ukrytej chorobie nowotworowej. Kiedy zaszła konieczność operacji, okazało się, że było już za późno. Zmarła w opinii świętości. Spoczęła na cmentarzu Zgromadzenia w Pniewach.

* S. Cybulski, Gimnazjum przy kościele Św. Katarzyny w Petersburgu. Szkice z dziejów i życia Gimnazjum, w: Z murów Św. Katarzyny, Warszawa 1933. K. Laudowiczówna, Wspomnienie pośmiertne (o śp. siostrze Monkiewicz), "Dzwonek św. Olafa" 1936 nr 4. M. U. Ledóchowska, Poszła do Boga, "Dzwonek św. Olafa" 1936 nr 4; Historia Kongregacji Sióstr Urszulanek Najśw. Serca Jezusa Konającego, Poznań 1987; Kronika Zgromadzenia Sióstr Urszulanek SJK, Warszawa 1992. Niezwykła uroczystość w Pniewach: Jubileusz siostry dyrektorki (E. Monkiewicz), "Posłaniec św. Urszuli" 1935 nr 2. S. U. Puczyłowska, Szkołę można pokochać, Szczecin 1991. Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. Szkic historyczny - stan aktualny, Poznań 1981. Poza tym: S. Janina Bosiacka, Wspomnienie o s. Eryce Monkiewicz (mps). S. Natalia Hekker, Śp. siostra Eryka (Jadwiga) Monkiewicz, nasza kochana mistrzyni (rkps). S. Zdzisława Krzywicka, Wspomnienia z życia śp. siostry M. Eryki Monkiewicz, mistrzyni nowicjatu sióstr urszulanek SJK w Pniewach (rkps). S. Stanisława Łukomska, Wspomnienie o siostrze Eryce Monkiewicz jako o dyrektorce Szkoły Gospodarczej w Pniewach (mps). S. Dolores Matułajtis, Wspomnienie o śp. siostrze Eryce Monkiewicz (mps). S. Stanisława Prądzyńska, Śp. Siostra Eryka Monkiewicz (mps). S. Magdalena Rauszer, Wspomnienia o śp. siostrze Eryce Monkiewicz (mps). S. Józefa Stokowska, Kilka szczegółów o śp. siostrze Eryce Monkiewicz (rkps). S. Augustyna Szczepańska, Wspomnienia o śp. siostrze Eryce (Jadwidze) Monkiewicz (mps).

Czytany 1470 razy